W uciańskim okręgu, w oniksztyńskim rejonie, przy szosie biegnącej z Poniewieża do Onikszt leży wieś Rogówek (lit. Raguvėlė). Na jej wschodnim obrzeżu zachował się zespół pałacowy, będący jednym z największych na Litwie, złożony z 19 budynków. Począwszy od XVIII wieku, aż do 1940 roku należał do ziemiańskiej rodziny Komarów, pieczętującej się herbem własnym (Komar). Pierwszym właścicielem Rogówka z tej rodziny był Mikołaj Komar (1700-?), żonaty z Joanną Sokołowską (1710-?), a następnymi jego dwaj synowie: Ignacy - sędzia ziemski w Wiłkomierzu i Antoni - miecznik wiłkomirski i wołkowyski. 

Późnoklasycystyczny pałac Komarów w Rogówku

Dominującą budowlą zespołu jest zbudowany w XVIII wieku pałac, a przebudowany w stylu późnoklasycystycznym w latach 1840-50. Pierwotny pałac był budowlą dwukondygnacyjną, jedenastoosiową, pokrytą dachem czterospadowym, z portykiem posiadającym cztery toskańskie kolumny w wielkim porządku, dźwigającymi belkowanie z tryglifami i baranimi głowami we fryzie oraz  spłaszczony, trójkątny fronton. 

Siedemnastoosiowa elewacja frontowa

Józef Komar (1770-1847), syn Antoniego, a wnuk Mikołaja, prezydent Sądu Głównego w Wilnie, żonaty z Teklą Zyndram-Kościałkowską (1770-1855) herbu Syrokomla, postanowił powiększyć swoją siedzibę. Do istniejącego już pałacu dobudował dwa trzyosiowe, dwukondygnacyjne skrzydła, z wydłużonymi balkonami na dwóch skrajnych osiach piętra, otoczonymi żeliwną balustradą. Podobną balustradą otoczono balkon znajdujący się pod portykiem nad wejściowymi drzwiami. 

Czterokolumnowy portyk

Przed pięcioosiową częścią środkową elewacji ogrodowej zbudowano rozległy, dwupoziomowy taras. Oba jego poziomy połączyły szerokie, kamienne schody, biegnące dwustronnie. Na taras górny można było wyjść przez porte-fenêtre bezpośrednio z salonu znajdującego się na piętrze, z tarasu dolnego prowadziły do ogrodu sześciostopniowe, kamienne schody. Oba tarasy otoczyła balustrada wykuta w żeliwie o takim samym wzorze, jak balustrady balkonowe w elewacji frontowej. Wmurowano ją w masywne cokoły.

Fronton portyku

Zarówno elewacja frontowa, jak i ogrodowa została cała do wysokości I piętra pokryta boniami. Budynek otoczył poddachowy gzyms kroksztynowy, takim samym gzymsem został obwiedziony fronton portyku. Na ogrodowej połaci dachu znalazło się sześć półokrągłych, małych lukarn.

Elewacja ogrodowa

Układ pomieszczeń wewnętrznych pozostał dwutraktowy. Główne drzwi wejściowe prowadziły spod portyku do obszernego westybulu, z którego można było wyjść na dolny taras ogrodowy, dostać się na piętro po dębowych schodach lub przejść do pomieszczeń parterowych, takich jak obszerna jadalnia, kuchnia spiżarnia, pomieszczenia dla służby, pokoje gościnne oraz ogród zimowy, zajmujący koniec prawego skrzydła. Na piętrze mieściły się natomiast pokoje reprezentacyjne i mieszkalne, w których podłogowe parkiety ułożono w różnorodne desenie, okna otrzymały marmurowe parapety, a sufity ozdobiono sztukateriami. W salonach znalazły się stylowe meble, wykonane z mahoniu, drzewa orzechowego lub czeczotki w początkach XIX stulecia. Znajdowały się też tam z pewnością różne dzieła sztuki, ściany zdobiły obrazy, ale bliższych informacji o nich nie zdobyliśmy.

Aleja wjazdowa

Pałac otaczał park o charakterze krajobrazowym, chociaż z jego najbliższych fragmentów utworzono ogród regularny, ze strzyżonymi krzewami i żywopłotami otaczającymi gazony, na których nie zabrakło kwiatowych klombów. Na prawym obrzeżu parku płynęła rzeczka Josta i był niewielki staw.

Józef Komar zmarł w 1847 roku przed zakończeniem przebudowy pałacu. Zapoczątkowane przez niego dzieło dokończył jego syn Konstanty (1813-1880), marszałek szlachty powiatu wiłkomirskiego, żonaty z Węgierką Olgą Balugyanszky (1817-1880), z którą miał trzech synów i dwie córki. Najstarszy syn, Michał (1842-1933) został kolejnym panem na Rogówku. Ożenił się on z Ludwiką Walicką, a gdy zmarła ona w 1893 roku, poślubił Różę Michelson. Majątek po nim odziedziczył jego syn z pierwszego małżeństwa, Konstanty (1864-1940), ożeniony z Katarzyną Komarówną z Bejsagoły (1878-1912).

Oficyna

Ostatnim prawowitym właścicielem majątku Komarów w Rogówku był syn Konstantego, Władysław (1910-1944), żonaty z Wandą Jasieńską (1910-1988) herbu Dołęga. Lata młodzieńcze spędził on w Belgii, gdzie studiował w Instytucie d'Agriculture w Gemblaux, a później w Poznaniu. Studiując na poznańskim uniwersytecie, zaczął uprawiać wyczynowo lekkoatletykę w barwach tamtejszego AZS i to na tak wysokim poziomie, że został reprezentantem Polski w biegach przez płotki i w skoku wzwyż. Kiedy wrócił w rodzinne strony, trenował nadal w polonijnym klubie Sparta Kowno, a podczas mistrzostw Europy w 1934 roku w Turynie zajął siódme miejsce w skoku wzwyż (180 cm), reprezentując tym razem Litwę. Podczas okupacji niemieckiej działał w ZWZ-AK pod pseudonimem "Malutki". W 1941 roku na polecenie Komendy Okręgu ZWZ przyjął funkcję zastępcy kierownika zarządu gospodarstw rolnych okręgu wileńskiego, będących pod administracją niemiecką (Landbewirstschaftungsgesellschaft Ostland). Dzięki temu mógł wprowadzać Polaków do kierownictwa tych majątków, co pozwalało zatrudniać w nich polską młodzież, chroniąc ją przed wywiezieniem na roboty do Niemiec, a przede wszystkim zaopatrywać w żywność partyzanckie oddziały Armii Krajowej. Przechowywał też broń, by dostarczyć ją potem partyzantom AK, ukrywał też zagrożonych aresztowaniem, między innymi pisarza Sergiusza Piaseckiego i aktora Ludwiga Sempolińskiego oraz wielu Żydów. Jego patriotyczna działalność została brutalnie przerwana przez nacjonalistów litewskich 20 czerwca 1944 roku. Ludwik Sempoliński tak opisuje to wydarzenie w książce "Druga połowa życia": 

Komar otrzymał telefoniczną wiadomość, że na majątek (w Glinciszkach) napadła jakaś banda, grabiąc i mordując ludzi. Natychmiast z jednym z niemieckich urzędników wyjechał samochodem do majątku sąsiedniego dla zasięgnięcia języka, po czym chciał wracać do Wilna. Niemiec jednak się uparł, żeby jechać przez Glinciszki. Kiedy przejeżdżali przez majątek, pijana banda otoczyła ich samochód. Wywleczono Komara, a Niemcowi kazano odjechać. Odjechał kilkanaście metrów i ukryty za drzewem obserwował sytuację. Bandyci zamordowali Komara, dźgając go bagnetami do tego stopnia, że kiedy następnego dnia przyjechano po ciało, tego blisko dwumetrowego mężczyznę złożono do niewielkiej skrzynki. Przeżył 33 lata.

Po śmierci Władysława Komara, zamordowanego przez pijanych tzw. strzelców ponarskich z policyjnego oddziału Ypatingas Burys, jego żona, Wanda z Jasieńskich, uciekła do Warszawy wraz z dwójką dzieci - 8-letnią Marią i 4-letnim Władysławem - zabierając ze sobą cały dobytek mieszczący się tylko w jednym worku. Władysław Komar junior (1940-1998), syn Władysława poszedł w ślady ojca i matki (Wanda Jasieńska była również lekkoatletką, mistrzynią i rekordzistką Polski w pchnięciu kulą) i został nie tylko mistrzem Polski, ale i mistrzem olimpijskim, zdobywając w 1972 roku na olimpiadzie w Monachium złoty medal. Niestety, zginął tragicznie w wieku 58 lat w wypadku samochodowym.

A tymczasem zespół pałacowy Komarów w Rogówku przetrwał działania wojenne. Po wojnie w pałacu mieściło się technikum rolnicze i mechanizacji rolnictwa, potem (od 1971 do 1975 roku) szkoła pszczelarska i szkoła podstawowa (w latach 1975-1991). Zabudowania gospodarcze były natomiast wykorzystywane przez kołchoz "Nowe Życie". W 1992 roku kompleks budynków pałacowych został zwrócony spadkobiercom. Obecnie jego oficjalną właścicielką jest Akvilina Rimševičienė, spokrewniona z Komarami.

Jeden z dwóch identycznych spichlerzy

W skład tego kompleksu wchodzą: oficyna i wozownia zbudowane po obu stronach frontowego gazonu, dwa spichlerze w kształcie oktagonalnych rotund nakrytych cylindrycznymi hełmami, oddzielone od siebie aleją wjazdową, której początek znajduje się przy dawnym zajeździe, zbudowanym w stylu neoklasycystycznym i ozdobionym ośmiokolumnowym portykiem.

 

Dawny zajazd

W pobliżu pałacu odnaleźć jeszcze można starą kuźnię, a w głębi parku - piętrowy, neogotycki dom ogrodnika, z pilastrami na narożach i oknami zamkniętymi na parterze ostrołukowo, a na piętrze - półkoliście. Większość budynków gospodarczych znajduje się na południe od pałacu, za rzeczką Jostą. Są tam: gorzelnia, obora, stodoła, stajnia i dawne magazyny, a nad samą rzeką - młyn wodny. Nieco dalej, za młynem, zbudowano w 1849 roku neogotycką kapliczkę, przeznaczoną na rodzinne mauzoleum. Tuż przy nim znajdują się symboliczne nagrobki Antoniego, Konstantego i Władysława Komarów. 

Kościół p.w. św. Stefana z 1796 roku fundacji Józefa Komara

W pobliżu wylotu alei wjazdowej, po jego północnej stronie Józef Komar ufundował drewniany, trójnawowy kościół p.w. św. Stefana, którego budowę zakończono w 1796 roku. Przyścienne kolumny i tryglifowy fryz oraz trójkątny fronton otoczony gzymsem kostkowym w elewacji frontowej nadały mu cechy budowli klasycystycznej. Wnętrze świątyni zdobi prospekt organowy z 1795 roku oraz wiele XVIII- i XIX-wiecznych obrazów. Z obu stron kościoła postawiono w połowie XIX stulecia dwie murowane, niewysokie dzwonnice, również noszące cechy klasycystyczne.