Oprócz Pojezior położonych w pobliżu Wyłkowyszek, istnieją jeszcze Pojeziory (lit. Paežere) w okręgu szawelskim, leżące nad jeziorem o tej samej nazwie. W nich również przetrwała do naszych czasów siedziba ziemiańska. Te drugie Pojeziory były do końca XIX stulecia folwarkiem wchodzącym w skład dużego majątku Dyrwiany, należącego co najmniej od 1660 roku do rodziny Nagurskich herbu Ostoja. Jego pierwszym znanym właścicielem był Jan Nagurski (ok. 1640-?) żonaty z Marianną Danielewicz (ok. 1650-?). 
Po wyodrębnieniu się folwarku Pojeziory z dóbr dyrwiańskich stał się on własnością Zygmunta Nagurskiego (1862-1938), będącego w linii prostej potomkiem Jana Nagurskiego w szóstym pokoleniu. Nowy właściciel zaczął gospodarzyć na 200 hektarach gruntów rolnych, 1000 ha lasu i 70 ha jeziora. Później dokupił jeszcze folwark Józefowo z 500 hektarami ziemi. Zamieszkał w starym, drewnianym budynku dworskim, ale kiedy ożenił się z Anną Ciundziewicką (1874-1863) zaczął budować nową siedzibę.

Widok pałacu od strony podjazdu


Zaprojektował ją architekt z Szawli, Stanisław Kaczkowski. W 1910 roku, w miejscu drewnianego dworu, stanął murowany, eklektyczny pałacyk, o zróżnicowanej bryle. Część środkowa, pokryta dachem trójspadowym była dwukondygnacyjna, z trójkondygnacyjną, wzniesioną po lewej stronie, kwadratową wieżą, pokrytą płaskim dachem czterospadowym, posadowionym na kroksztynowym gzymsie. Części boczne pałacu, parterowe, z facjatami, dobudowano asymetrycznie, pokrywając je dachami dwu- i trójspadowymi.

Elewacja wschodnia

Lewa część boczna to dawny dwór drewniany, który omurowano. W elewacji szczytowej prawego skrzydła bocznego znalazł się dwukondygnacyjny ryzalit, zaś przy prawym narożniku - wysoki taras, otoczony tralkową balustradą, na który prowadziły dwubiegowe, ośmiostopniowe schody. Główne wejście usytuowano w wieży. Poprzedził je niewielki portyk, z dwoma czworobocznymi filarami, dźwigającymi balkon otoczony żeliwną, prostą balustradą.

Elewacja zachodnia


Elewacja frontowa otrzymała - jak zwykle w budowlach pałacowych - najbogatsze zdobienia. Wydatny, schodkowy gzyms oddzielił obie kondygnacje, podobny znalazł się pod dachem, a zwieńczyła go attyka tralkowa z wyszukanie dekorowaną ścianką po środku. Trzy duże, prostokątne okna na parterze zostały podzielone szprosami na osiem pól. Na piętrze wąskie, wysokie otwory okienne, zamknięte półkoliście, zestawiono w trzy pary oddzielone pilastrami. Otrzymały one obramienia bogatsze od okien na parterze. Wszystkie naroża pałacu pokryto boniami.

Elewacja frontowa


Główne drzwi wejściowe prowadziły do obszernego westybulu, którego ściany obłożono drewnianą boazerią do wysokości 1,5 metra. Podłogę stanowiła kamienna posadzka, sufit zaś pokryły drewniane kasetony. Pomieszczenie to ogrzewał kominek wyłożony ciemnobrązowymi kaflami, obok niego zaczynały się schody wiodące na piętro. Na parterze mieściły się dwa salony i duża jadalnia ogrzewane wysokimi, sięgającymi sufitu piecami. Ich podłogi ułożono z dębowego i brzozowego parkietu. Stały na nich secesyjne meble. Na ścianach pokrytych tapetami i zwieńczonych profilowanym gzymsem wisiały rodzinne portrety, niektóre przeniesione jeszcze z Dyrwian, oraz pejzaże nieznanych nam malarzy.

Wieża


Przed pałacem od strony podjazdu i przed elewacją wschodnią znalazły się dwa koliste gazony, urozmaicone kwiatowymi klombami. Na jednym z nich postawiono dwukondygnacyjną altanę, pokrytą namiotowym dachem wspartym na drewnianych słupach. Roztaczał się z niej piękny widok na jezioro i ciągnący się wzdłuż jego brzegu park, który powstał w latach 1900-1905 po przekomponowaniu istniejącego już wcześniej ogrodu.
Budynek pałacowy przetrwał w dobrym stanie obie wojny światowe, pomijając jego wnętrze, które zostało zdewastowane. Po II wojnie dawny majątek Nagurskich stał się sowchozem, a w pałacu mieściły się jego biura, stołówka, sklep i ośrodek zdrowia. W 1981 roku pałacyk i pałacowy park, którego obszar zmniejszył się do półtora hektara, stał się własnością cukrowni z Powencia koło Kurszan. Później, po 2003 roku powstał tutaj regionalny ośrodek kultury i zaczęto organizować podczas wakacji obozy młodzieżowe, na których uczniowie szkół z okręgu szawelskiego poznają stare litewskie obyczaje, ludowe tańce i uczą się tradycyjnego rzemiosła.