Ziemie leżące po obu stronach Bugu w pobliżu Drohiczyna były w XV wieku dobrami wielkoksiążęcymi. Przybyli na nią bojarzy ruscy, mający pełnić służbę ziemską. Pierwszym znanym z nich był Piotr Kurowicki, gajewnik drohicki, nadzorujący w 1464 roku gospodarkę leśną i bartną tamtejszych dóbr. Nieco wcześniej nad rzeką Cedynią powstała wieś Kurowice. Nie wiemy, czy jej nazwa wzięła się od nazwiska gajewnika, który w niej zamieszkał, czy to on przyjął nazwisko od nazwy wsi. Jego potomkowie nazywali się już Kurowiccy, z biegiem czasu ulegli polonizacji, przeszli na katolicyzm i z ruskich bojarów stali się polskimi szlachcicami herbu Prus. Do najbardziej znanych należeli: Daniel Kurowicki (ok. 1640-?), podczaszy drohicki i Franciszek Kurowicki (ok. 1650-?), zastępca starosty grodzkiego w Drohiczynie. W Kurowicach zbudowali drewniany, parterowy dwór pokryty gontowym dachem i władali tamtejszym majątkiem aż do końca XVIII wieku. Wtedy to Władysław Kurowicki, syn chorążego podlaskiego, Maurycego Kurowickiego, sprzedał Kurowice wbrew woli ojca zawartej w testamencie. Nabywcą był Franciszek Zaleski herbu Lubicz, sędzia ziemski drohicki w latach 1784-1794. W 1805 roku pozbył się on włości kurowickich na rzecz Józefa Grzybowskiego (1765-1824) herbu Prus II, żonatego z Anną z Wodzyńskich, prefekta siedleckiego, któremu nie udało się prowadzić gospodarstwa na odpowiednim poziomie ze względu na liczne obowiązki urzędnicze, a później z powodu przewlekłej choroby, wymagającej kuracji za granicą. W 1828 roku kurowicki majątek został wystawiony na publiczną licytację w drodze przymusowego wywłaszczenia. Kupił go za sumę  138.300 złotych polskich Franciszek Taszycki (1771-1841), wcześniejszy jego dzierżawca, oficer walczący niegdyś pod dowództwem Tadeusza Kościuszki, żonaty z Bogumiłą Moczulską. 

Franciszek i Bogumiła Taszyccy mieli dwie córki: Emilię i Karolinę. Właścicielką Kurowic została Emilia (1809-1878), ale nie na drodze dziedziczenia czy otrzymania jako posagu, lecz drogą kupna od ojca, podług urzędowego kontraktu, za 160 tysięcy złotych polskich w monecie grubej srebrnej kurs mającej, gdy była już zamężną za Ludwikiem Zefirynem Trębickim (1797-1858) herbu Ślepowron, podporucznikiem armii Królestwa Polskiego.

Dwór w Kurowicach w 2018 roku

Małżonkowie Trębiccy zamieszkali w Kurowicach, a że tamtejszy stary, drewniany dwór zaczął się już rozsypywać, postanowili zbudować sobie murowaną siedzibę. Na planie wydłużonego prostokąta stanął w 1840 roku parterowy budynek dworski, murowany z cegły i otynkowany, jedenastoosiowy w elewacji frontowej, skierowanej na południe. Jego korpus główny pokryto dachem czterospadowym. W osi elewacji frontowej powstał trójosiowy ryzalit piętrowy, zwieńczony trójkątnym naczółkiem przebitym okulusem, pokryty dachem dwuspadowym. Na jego drugiej kondygnacji znalazł się szeroki balkon ogrodzony żeliwną balustradą. Dwa skrajne, parterowe, jednoosiowe ryzality elewacji frontowej pokryto dachami trójspadowymi. Dachy dwuspadowe przykryły dwa jednoosiowe, poprzeczne aneksy, dobudowane z obu stron budynku. Elewacja ogrodowa, dziewięcioosiowa, również została urozmaicona trójosiowym, piętrowym ryzalitem środkowym i dwoma jednoosiowymi, parterowymi ryzalitami skrajnymi. Prostokątne okna obu głównych elewacji otrzymały niezbyt wydatne obramienia i proste nadokienniki.

Ryzalit środkowy elewacji frontowej

Osiemnaście pomieszczeń o różnej wielkości rozmieszczono w układzie dwutraktowym, z dużą sienią na osi, w której żeliwne schody biegły spiralnie na piętro. Za sienią znalazł się salon z wyjściem na taras umiejscowiony przed ryzalitem środkowym elewacji ogrodowej. 

Dwór otoczył park, w którym rosły tylko drzewa rodzime, takie jak lipy drobnolistne, jesiony i świerki wyniosłe, wiązy i dęby szypułkowe, klony i graby pospolite, brzozy brodawkowate oraz wierzby i olchy nad Cedynią płynącą na obrzeżu. Z rzeki tej doprowadzono kanałem wodę do dwóch stawów, a do dworu wytyczono przez park dwustumetrową aleję lipową.

Majątek kurowicki dobrze prosperował, jego obszar przekroczył 1000 hektarów, w należących do niego folwarkach pracowały browar, gorzelnia i wiatrak. Ten pomyślny rozwój był możliwy dzięki dobrym stosunkom z władzami carskimi. Ludwik Trębicki był bowiem synem generała Stanisława Trębickiego, dowódcy Szkoły Podchorążych w Warszawie, który odmówił przystąpienia do powstania listopadowego i zginął zakłuty bagnetami przez swoich podkomendnych.

Dawna stodoła

W 1867 roku owdowiała Emilia z Taszyckich Trębicka przekazała kurowicki majątek, składający się z trzech folwarków (Kurowice, Stasin, Emilin) i liczący 1195 hektarów, synowi, Stanisławowi Ludwikowi Trębickiemu (1830-1890), ożenionemu ze stryjeczną siostrą, Emilią Trębicką (1845-1905). Po śmierci Stanisława Ludwika Emilia Trębicka z Trębickich wyszła w listopadzie 1892 roku za mąż za hrabiego Adama Starzeńskiego (1846-1917) herbu Lis, a dobra kurowickie przekazała synowi z pierwszego małżeństwa, Kazimierzowi Trębickiemu.

Jeszcze do I wojny światowej brakowało kilku lat, a prosperity majątku w Kurowicach skończyło się. Kazimierz Trębicki począł zaciągać długi, a od 1907 roku rozprzedawał ziemię swojego majątku. Mimo to nie był w stanie spłacić pożyczek udzielonych mu w Towarzystwie Kredytowym Ziemskim. Doprowadziło to do kilku licytacji. Ostatnia z nich miała odbyć się 6 października 1939 roku. 

Kapliczka z końca XVIII wieku z figurą św. Jana

Podczas II wojny światowej dwór i budynki gospodarcze nie uległy zniszczeniu, a z byłych dóbr Trębickich korzystali okupanci. Po wyzwoleniu 219 hektarów gruntów rolnych zostało rozparcelowanych i przydzielonych małorolnym chłopom i byłym fornalom, a na pozostałych 400 hektarach utworzono Państwowe Gospodarstwo Rolne. We dworze ulokowało się biuro PGR, a część pomieszczeń zajęły rodziny jego pracowników. W 1992 roku, po likwidacji PGR-u jego majątek przejął lubelski oddział Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa. Przez cztery lata budynek dworski i zabudowania gospodarcze stały puste i niszczały. Gdy agencja ogłosiła przetarg i sprzedała majątek, nie uchroniło to założenia dworsko-parkowego od dewastacji, bowiem pierwszy nabywca zbankrutował i pozbył się nabytych włości na rzecz jakiejś firmy, która przekształciła się czy została wchłonięta przez inne przedsiębiorstwo prywatne i doszło do tego, że nie było wiadomo, kto jest właścicielem kurowickiego majątku. W chwili obecnej, a jest rok 2019, dwór w Kurowicach nadal stoi pusty i niszczeje.