Pierwszym znanym właścicielem Żabikowa był Bartłomiej Kazanowski (1482-1556) herbu Grzymała, sędzia ziemski łukowski, kasztelan zawichojski, poseł na sejm, dworzanin króla Zygmunta I, żonaty od listopada 1521 roku z Katarzyną Markuszewską. Posiadał wiele dóbr w powiecie radzyńskim i zaczął budować ufortyfikowany zamek w Kozim Rynku, położonym na pograniczu dzisiejszego Radzynia i Białki. W 1540 roku stracił te dobra na rzecz Mikołaja Mniszcha, podkomorzego wielkiego koronnego. Zachował natomiast Żabików i tam zaczął budować siedzibę dworską. 

W żabikowskim pałacu mieści się szkoła podstawowa

Skończył ją jego syn, Jan (1530-1591), początkowo proboszcz kalwiński w Kozim Rynku, gdzie przekształcił kościół katolicki w zbór kalwiński, później - podobnie jak ojciec - sędzia ziemski łukowski i kasztelan zawichojski. Posłował też na sejm w roku 1578 i 1589. Ukończony przez niego dwór był parterowy, murowany z kamienia i cegły, oflankowany od frontu przez pięcioboczne baszty typu puntone. Powstał więc obiekt obronny, który dzisiaj uważany jest za najstarszy zachowany dwór obronny na Podlasiu. Jan Kazanowski zajął się też parkiem dworskim, zmienił jego kompozycję, nadając mu cechy ogrodu barokowego.Napisał książkę "Na upomnienie Jana Kalwina do braciey polskiey napisane (przeciwko tablicy w Polszcze wydaney) w ktorey chce pokazać żeby pismo święte o Troycy nie zawsze rozdzielnie mowiło. Jana Kazanowskiego slachcica krotka odpowiedź roku 1564", wydaną w Brześciu Litewskim. Był gorliwym arianinem, więc wzniósł w pobliżu swojej siedziby zbór ariański. W 1560 roku ożenił się z Dorotą Jacimierską (1540-?) i miał z nią jedynego syna, również Jana, który został kolejnym panem na Żabikowie. Jan Kazanowski junior, ożeniony z Katarzyną Boguszówną, wsławił się jedynie - niezbyt pozytywnie - udziałem w buncie szlachty przeciwko królowi Zygmuntowi III Wazie.

Elewacja ogrodowa pałacu

W XVIII wieku Żabików należał do rodziny Romanowiczów. Stanisław Romanowicz (1750-?) przekazał go jako posag swojej córce Mariannie, gdy wychodziła ona za mąż za Romana Wojnę-Ośniałowskiego (1786-1858) herbu Trąby, sędziego pokoju powiatu łukowskiego.  Roman i Marianna Ośniałowscy mieli pięć córek i dwóch synów. Młodszy syn, Włodzimierz, będący najmłodszym z rodzeństwa (1812-1873),  odziedziczył majątek żabikowski i powiększył znacznie dwór, nadbudowując piętro. Dzięki temu jego siedzibę można było już nazwać pałacem. Pełnił - podobnie jak ojciec - funkcję sędziego pokoju powiatu łukowskiego. Był dwukrotnie żonaty. Druga żona, Felicja Bądzyńska, urodziła mu dwie córki, z pierwszą miał syna, który został kolejnym  panem na Żabikowie.

Elewacja boczna

 Wacław Wojna- Ośniałowski (1848-1899), żonaty z Wandą Łempicką, odziedziczył majątek liczący bez mała 470 hektarów, w tym gruntów ornych - 315 ha, łąk i pastwisk - 73 ha. W pobliżu pałacu znajdowały się zabudowania gospodarcze, takie jak stodoła, stajnia, wozownia, klika budynków inwentarskich, spichlerz, lodownia oraz oficyna, rządcówka, kuchnia pałacowa i trzy czworaki.

Zachowany dawny spichlerz

Pałac otoczony był 9-hektarowym parkiem, mającym cechy ogrodu barokowego, którego charakter na park krajobrazowy począł zmieniać w początkach XX wieku następny właściciel tych dóbr, syn Wacława, Stanisław Wojna-Ośniałowski (1887-1970), ożeniony z Wandą Łączyńską. Zmiany te polegały na wprowadzeniu rozległych trawników w miejsce parterów ogrodowych oraz nasadzeniach nowych drzew i krzewów ozdobnych w luźno porozrzucanych grupach. Wytyczono też nową drogę do Radzynia, obsadzając ją wierzbami. Była ona niedostępna dla mieszkańców wsi.

 
 Resztki dawnego parku

Mimo iż majątek pod względem obszaru był duży, nie przynosił spodziewanych dochodów i jego właściciel zadłużył się w Towarzystwie Kredytowym Ziemskim. Aby spłacić pożyczki brane jeszcze przed I wojną światową, musiał dokonać parcelacji i sprzedał część gruntów o powierzchni 153 ha. Groziła mu dalsza parcelacja, a nawet licytacja, ale wybuch II wojny światowej pozbawił go wkrótce całego majątku.  Podczas okupacji w pałacu kwaterowali żołnierze niemieccy, a po zakończeniu wojny, po wkroczeniu Armii Czerwonej mieszkańcy wsi rozgrabili wyposażenie pałacu. Majątek został upaństwowiony i rozparcelowany, zabudowania gospodarcze w dużej mierze rozebrano, resztę przejęła Gminna Spółdzielnia "Samopomoc Chłopska", a po 1970 roku - Spółdzielnia Kółek Rolniczych. Natomiast pałac stał się siedzibą szkoły podstawowej, która mieści się tam również dzisiaj. Należy do niej również zdewastowany park i pałacowy dziedziniec, w których urządzono boiska sportowe i palce zabaw.