Nad małą rzeczką, będącą dopływem Świdra, płynącą przez parafię siennicką, zbudował sobie chatkę pomocnik plebana. A że w XV stuleciu nazywano posługacza kościelnego żakiem, miejsce to zaczęto nazywać Żakowem. Po pewnym czasie w sąsiedztwie chaty żaka wyrosło kilka domostw miejscowych włościan i powstała wioska, którą nazwano również Żakowem. Pierwsza udokumentowana wzmianka o niej pochodzi z 1563 roku, kiedy jej właścicielką była Katarzyna Siennicka. W XVII wieku Żaków należał już do rodziny Rudzińskich. Pierwszym, szerzej znanym przedstawicielem tej rodziny był Kazimierz Rudziński (1676-1759) herbu Prus (III), kasztelan czerski i wojewoda mazowiecki, pułkownik królewski, marszałek Trybunału Głównego Koronnego i sejmu zwyczajnego warszawskiego, ożeniony po raz pierwszy z Teresą Antoniną Kicką (1690-1774) herbu Gozdawa, po raz drugi z Antoniną Nowosielską (1690-?) herbu Ślepowron, a po raz trzeci z Ewą Wiecką (1700-1727). Po nim dziedzicem żakowskich włości został jego syn z drugiego małżeństwa, Michał Kazimierz (1730-1764), również wojewoda mazowiecki, a także starosta żydaczowski i chęciński, pułkownik wojsk koronnych, żonaty z Eustachią Elżbietą Potocką (1745-1781) herbu Pilawa (Srebrna). Ostatnim z Rudzińskich właścicielem Żakowa, był syn Michała Kazimierza, Antoni Rudziński (1754-1821), który sprzedał ten majątek przed 1815 rokiem Janowi Wierzbickiemu (1750-?) herbu Jastrzębiec, którego żoną była Franciszka Olszewska. Po Janie Wierzbickim majątek ten odziedziczył jego jedyny syn Bazyli Piotr (1776-1852) major armii Księstwa Warszawskiego, który ożenił się z Teofilą Lenartówną i miał z nią sześcioro dzieci. Troje z nich (Hipolit, Michał i Justyna) otrzymało podzielone żakowskie włości. W 1815 roku jedynym ich właścicielem był już tylko Michał Wierzbicki, ale widocznie niezbyt radził sobie z gospodarzeniem, bowiem w 1824 roku nabył je w drodze licytacji Michał Chełkowski, by wkrótce odstąpić je Ignacemu Franciszkowi Stawiarskiemu (1776-1835) herbu Nałęcz, żonatemu z Barbarą Wierzbicką (1767-1853). Gdy zmarł w 1835 roku, dziedzicami została owdowiała żona wraz z pięciorgiem pełnoletnich już dzieci. Po długotrwałych staraniach udało się najmłodszemu synowi, Ignacemu Fabianowi (1816-1896), żonatemu od 1841 roku z Albiną Święcką (1817-1899) herbu Ślepowron, skupić w jednych rękach rozproszony ojcowskim testamentem majątek. Niedługo jednak pozostawał w jego rękach - w 1859 roku jego właścicielem był już Jan Karol Konstanty Flatt (1823-1903) herbu Płużyca, żonaty od 1848 roku z Marianną Grodzicką (1827-?) herbu Łada, a 10 lat później - Nikodem Wajda.

Widok pałacyku z alei dojazdowej

W końcu XIX wieku dobra żakowskie stały się - jak to w tym czasie działo się z większością majątków polskich patriotów, którzy brali udział w powstaniach narodowo-wyzwoleńczych lub tylko wspierali powstańców - własnością carskiego generała. Był nim Aleksander Stiepanow, który zbudował sobie w Żakowie rezydencję. 

Pałacyk widziany z podjazdu

Powstał mały pałacyk, murowany z litej cegły i otynkowany, o nieregularnej bryle. Przed częścią parterową, postawioną na wysokim cokole, na planie prostokąta, z mieszkalnym poddaszem, przykrytą dachem dwuspadowym, umieszczono portyk, którego dwie jońskie kolumny i dwie półkolumny dźwigały belkowanie i trójkątny naczółek z zablendowanym okulusem. Portyk stanął na dość wysokim tarasie, z którego prowadziły na podjazd rozbieżne schody ograniczone tralkowymi balustradami.

Portyk

Przed wschodnią, trzyosiową elewacją boczną zbudowano taras otwarty, otoczony również balustradą tralkową, z którego po pięciostopniowych schodach, ujętych też tralkową balustradą, można było zejść do parku. Nad tarasem zawieszono wąski balkon, na który można było wyjść z poddasza przez porte fenêtre, a którego tralki zabezpieczały przed wypadnięciem.

Elewacja boczna wschodnia

Piętrowa część przylegająca od zachodu do części parterowej, dwuosiowa w elewacji frontowej i pięcioosiowa w elewacji bocznej, zwieńczona została neogotyckim szczytem schodkowo-sterczynowym. Przed jej elewacją boczną też zbudowano taras, o powierzchni prostokątnej, podpiwniczony, obramowany także barierą tralkową.

Elewacja boczna zachodnia

Na narożach, zarówno części parterowej, jak i piętrowej (na obu jej kondygnacjach) znalazły się żłobkowane pilastry. Gzyms wieńczący, poddachowy i okalający portyk podtrzymywały ozdobne wsporniki. Podobne wsporniki znalazły się pod prostokątnymi oknami, a nad oknami - muszle z kobiecymi twarzami, zaś na belkowaniu i fryzach - guzy w kształcie rozetek.

   
   Detale dekoracyjne  

Po zakończeniu I wojny światowej żakowski majątek wraz z pałacykiem znalazł się ponownie w rękach polskich. Tym razem jego właścicielami zostali Hieronim i Zuzanna Kieniewiczowie. Pozbyli się jednak szybko tej majętności, a kupił ją od nich Maksymilian Czapek. W jego rękach pozostawał do 1936 roku. Nowy właściciel, z zawodu inżynier samochodowy, okazał się również fachowcem budowlanym. Zmodernizował bowiem znacznie pałacyk, przekształcił jego wnętrze, a od strony północnej dobudował aneks kuchenny. Ostatnimi przed wybuchem II wojny światowej właścicielami budynku pałacowego zostali Stefan i Zofia Pikulscy, zaś ziemie majątku stały się własnością wspólnoty wiejskiej. 

Podczas okupacji niemieckiej okupanci zajęli pałac i doszczętnie go rozgrabili. Po zakończeniu wojny zaopiekowali się nim Zofia Pikulska oraz Stefan i Adela Kulkowie, ale tylko do 1949 roku. Wtedy to pałac wraz z otaczającymi go dwoma hektarami ziemi przejęła Gromadzka Rada Narodowa, by przeznaczyć go na szkołę podstawową. Aby przystosować budynek pałacowy do potrzeb szkoły, przebudowano jego wnętrze i dodano północne skrzydło z dwoma pomieszczeniami. Uzyskano w ten sposób pięć izb lekcyjnych, bibliotekę i pokój nauczycielski, a na piętrze dwupokojowe mieszkanie z kuchnią dla nauczycieli, które później (w 1992 roku) przerobiono na gabinet dyrektora, salkę do ćwiczeń gimnastycznych i pokój biblioteczny. 

Współczesny pawilon, w którym znajduje się hotel i restauracja

 W 1999 roku pałac opustoszał, gdyż wyprowadziła się z niego szkoła, ale wraz z nastaniem XXI wieku znalazł się on ponownie w rękach prywatnych. Nie pełni  już jednak roli rezydencji ziemiańskiej. Nowy właściciel, Jarosław Cybulski, po przeprowadzeniu odpowiedniego remontu pałacu oraz wzniesieniu nowego pawilonu, otworzył w nim luksusowy hotel i wykwintną restaurację, w której serwuje się - między innymi - wyśmienite wina.