Na terenie Parku Krajobrazowego "Podlaski Przełom Bugu", tuż nad rzeką, przez której środek biegnie tutaj granica polsko-białoruska, leży wieś Krzyczew. Na jej wschodnim obrzeżu zachował się zabytkowy dwór, związany z długą historią tego miejsca. Wykopaliska archeologiczne odkryły tutaj osadę i cmentarzysko kultury łużyckiej, a więc z III okresu epoki brązu oraz znacznie późniejszą osadę wczesnośredniowieczną z X-XII wieku. 

Starorzecze Bugu - widok z dziedzińca dworu w Krzyczewie

Opisane dzieje zaczynają się w połowie XV stulecia, kiedy to litewski bojar Andrej Kryczowski stał się właścicielem tutejszych dóbr, położonych na obu brzegach Bugu, nadanych mu przez Kazimierza IV Jagiellończyka. Włości te odziedziczył jego syn Fedko, a następnie synowie Fedki, Stecko i Waśko, którym w 1516 roku potwierdził to nadanie król Zygmunt I Stary.  Kolejnym znanym dziedzicem był Kirdej Kryczowski, chorąży i sędzia ziemski brzeski. Prawdopodobnie od nazwiska właścicieli ta nadbużańska wieś wzięła swoją nazwę Kryczew, która po latach zmieniła się na Krzyczew, zaś Kryczowscy poczęli nazywać się Krzyczewskimi. Po roku 1573 majątek krzyczewski został własnością potomków podskarbiego litewskiego, Michała Bohusza Bohotynowicza, posiadacza wielu włości na terenie Podlasia, zmarłego w 1536 roku. 

Dwór w Krzyczewie - elewacja ogrodowa od strony Bugu

Na początku XVII wieku Krzyczew stał się folwarkiem majątku pratulińskiego, należącego do hrabiów Mostowskich herbu Dołęga. Na przełomie XVIII i XIX wieku jego ówczesna właścicielka, Szymanowska z domu Mostowska, sprzedała go Jerzemu Wojciechowi Dramińskiemu z Borzewia (1760-1821) herbu Suchekomnaty. Ożenił się on z Marianną Kobylińską (1790-1832), która po jego śmierci wyszła w 1825 roku po raz drugi  za mąż za Wojciecha Bogusławskiego, wnosząc  mu w wianie Krzyczew.

Elewacja frontowa dworu

Pułkownik Wojciech Bogusławski (1782-1852) herbu Ślepowron, uczestnik kampanii napoleońskiej i powstania listopadowego zbudował w 1830 roku na wschodnim obrzeżu Krzyczewa dwór. Na planie prostokąta stanął parterowy, murowany i otynkowany budynek dworski, pokryty dachem dwuspadowym. Przed pięcioosiową elewacją frontową wyrósł portyk, którego cztery toskańskie kolumny dźwigały trójkątny naczółek. Pod portykiem znalazły się główne drzwi  wejściowe zamknięte półkoliście. Przed siedmioosiową elewacją ogrodową również postawiono czterokolumnowy portyk. Dwuosiowe elewacje boczne zwieńczone zostały schodkowatymi, sześciouskokowymi szczytami. Na osi środkowej każdego szczytu znalazło się duże, dziewięcioszybowe, kwadratowe okno, nad nim znacznie mniejsze, jednoszybowe, także kwadratowe okienko, a na osiach bocznych - małe i wąskie okna jednoszybowe. Ściany między oknami nie pozostały gładkie, urozmaicono je prostokątnymi płycinami zamkniętymi kostkowymi fryzami. Bonie pokryły wszystkie narożniki budynku oraz fragment elewacji ogrodowej na wąskiej przestrzeni po obu stronach portyku. Okna w elewacji frontowej i ogrodowej były prostokątne, sześcioszybowe, z niewyszukanym obramieniem.

Elewacja boczna

Tuż przy dworze zbudowano oficynę, nazwaną "skarbczykiem", w której usytuowano dworską kuchnię. Był to budynek murowany, parterowy, w kształcie podkowy o nierównej długości skrzydeł, pokryty dachem czterospadowym. Nieco dalej postawiono czworaki dla służby folwarcznej. Teren między starorzeczem Bugu a drogą prowadzącą do wsi zajął dworski park o charakterze krajobrazowym, w którym wytyczono dwie aleje lipowe i jedną topolową, nasadzono też w luźnych grupach wiele rodzimych drzew obok rosnących już tam wcześniej lip, topól, jesionów i dębów.

Oficyna

Po śmierci Wojciecha Bogusławskiego dziedzicem w Krzyczewie został jego bratanek Michał Bogusławski (1808-?)  herbu Ślepowron, żonaty od 1838 roku z Zofią Julianną Dramińską (1821-?) herbu Suchekomnaty, córką z pierwszego małżeństwa Marianny Bogusławskiej. Sprzedał on majętność krzyczewską baronowi Brüningowi, który bardzo szybko pozbył się jej na rzecz Kazimierza Szczepana Kuczewskiego z Kuczowa (1854-1943) herbu Poraj, radcy Towarzystwa Ziemskiego Kredytowego, żonatego od 1877 roku z Wandą Józefą Gallerówną (1852-1907). 

Kazimierz Kuczewski rozszerzył działalność gospodarczą, wybudował gorzelnię, wędzarnię i kilka innych budynków gospodarczych. Produkowany spirytus dostarczał do Cieleśnicy, gdzie w tamtejszej wytwórni alkoholu, której właścicielem był baron Stanisław Maria Rużyczka de Rosenwerth, przerabiano go na wódki gatunkowe i likiery. Czerpał też znaczne dochody z rolnictwa, bowiem jego majątek był bardzo duży. Nawet po parcelacji dokonanej w 1923 roku zostało jeszcze ponad 500 hektarów ziemi.

Kuczewscy okazali się ostatnimi przed II wojną światową właścicielami tego majątku. Po Kazimierzu Szczepanie dziedzicem został jego syn, Stanisław Kuczewski (1882-1955), ożeniony we wrześniu 1905 roku z Janiną Jundziłłówną z Jurkiszek (1882-1959) i pozostawał nim oficjalnie do 1944 roku.

Podczas II wojny światowej dwór nie uległ zniszczeniu. Mieściła się w nim placówka niemieckiej straży granicznej. Po wojnie przejęło go na strażnicę Wojsko Ochrony Pogranicza, natomiast ziemia majątku została rozparcelowana i przydzielona miejscowym rolnikom, a zabudowania gospodarcze, z wyjątkiem oficyny i czworaków, rozebrane. Nim żołnierze WOP-u opuścili w 1958 roku dwór, zniszczyli dworki park, kopiąc w nim w ramach ćwiczeń okopy i transzeje. Kolejnym właścicielem dworu i parku została Gromadzka, a następnie Gminna Rada Narodowa i umieściła w budynku dworskim i oficynie repatriantów ze Związku Radzieckiego, którzy mieszkali tam do 1981 roku. Pozbawione prawdziwego gospodarza założenie dworsko-parkowe było systematycznie dewastowane.

Salonik

W 1989 roku kupił je Witold Forsyt-Rzeczycki z Warszawy, którego przodkowie wywodzą się z inflanckiej Rzeczycy (łot. Rozekne), leżącej obecnie na terenie Łotwy.  Restauracja zabudowań i parku nie następuje, niestety, w szybkim tempie, ze względu na kontrowersje z wojewódzkim konserwatorem zabytków, wstrzymującym odbudowę (szczególnie oficyny) po myśli właściciela. 

Pokój biblioteczny

Witold Forsyt-Rzeczycki herbu własnego, historyk sztuki, były pracownik Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, obecny prezes firmy "Rzeczpol" jest miłośnikiem zegarów mechanicznych, których zgromadził olbrzymią kolekcję, i znawcą zegarów słonecznych. Te ostatnie konstruuje sam i umieszcza je wokół krzyczewskiego dworu. Jest ich tam już dziesięć i w najbliższej przyszłości mają utworzyć "Nadbużański Ogród Czasu".

Kościół p.w. św. Jerzego, dawna cerkiew p.w. św. Demetriusza

Między dworem a wsią stoi na nadbużańskiej skarpie w otoczeniu wyniosłych jesionów i lip niewielka, drewniana świątynia - niegdyś unicka cerkiew z 1683 roku p.w. św. Demetriusza, przebudowana w 1783 roku, od 1919 roku kościół p.w. św. Jerzego, z cennym obrazem z 1775 roku przedstawiającym patrona świątyni oraz z krucyfiksem z tego samego okresu. Na przykościelnym cmentarzu znajdziemy grób z 1832 roku Marianny z Kobylińskich primo voto Drabińskiej, secundo voto Bogusławskiej.