Nad rzeczką Klukówką, będącą prawym dopływem Krzny, na północnych krańcach województwa lubelskiego, tuż przy granicy z województwem mazowieckim, 17 km na północny zachód od Białej Podlaskiej leży założona w XIV wieku wieś Droblin. Początkowo należała do mazurskiej szlachty zagrodowej, a w XVI wieku stała się własnością Hińczów i w ich władaniu pozostawała przez bez mała 200 lat. Ostatnimi znanymi z tej rodziny właścicielami droblińskiego majątku, w skład którego wchodziła tylko jedna wieś, byli: Łukasz Hińcza, żonaty z Agnieszką z Chomińskich, Ignacy Hińcza, syn Agnieszki i Łukasza oraz ostatni z Hińczów - Józef, syn Ignacego. 

W 1776 roku Józef Henkl odkupił Droblin i majątek ten należał do jego rodziny przez co najmniej pół wieku. Później, ale przed 1834 rokiem, stał się własnością Wojciecha Gosławskiego, od którego w 1850 roku przeszedł w ręce rodziny Wężyków, posiadającej w sąsiedztwie rozległe włości (Witulin, Nosów, Wólkę Nosowską, Ludwinów, Styrzyniec). Pierwszym z tej rodziny właścicielem Droblina mógł  być Franciszek Wężyk (1785-1862) herbu Wąż, żonaty od roku 1816 z Felicjanną hr. Miroszewską (1794-1876) herbu Ślepowron albo jego syn Wilhelm Herman Józef (1820-1909), żonaty od maja 1865 roku z Julią Heleną Badeni (1841-1906) herbu Bończa. Być może Franciszek Wężyk kupił od Wojciecha Gosławskiego drobliński majątek, ale nie zbudował tam wkrótce po kupnie dworskiej rezydencji. Mieszkał bowiem najpierw w Witulinie - głównej siedzibie Wężyków, a po zawarciu małżeństwa w podkrakowskich Siedliskach odziedziczonych przez żonę, jeszcze później w kieleckiej wsi Minoga, która była jego własnością, no i w Krakowie, gdyż był członkiem, a w latach 1856-1860 nawet prezesem Towarzystwa Naukowego Krakowskiego. Poza tym trudno byłoby mu angażować się w budowę dworu w Droblinie, skoro nie tyle był ziemianinem, ile dramaturgiem, poetą, powieściopisarzem, krytykiem literackim, tłumaczem, członkiem Towarzystwa Przyjaciół Nauk. Należy więc przyjąć, że dwór w Droblinie zbudował jego syn, Wilhelm Herman Józef, na początku drugiej połowy XIX wieku. 

Odbudowany dwór w Droblinie

Na planie wydłużonego prostokąta stanął budynek parterowy, murowany z cegły i otynkowany, pokryty dachem dwuspadowym z naczółkami. Przed jedenastoosiową elewacją frontową, w jej części centralnej znalazł się portyk, którego cztery kolumny toskańskie dźwigały trójkątny naczółek. Na obu skrajnych osiach utworzono ryzality o boniowanych narożach, zwieńczone schodkowatymi szczytami. Elewacja ogrodowa była dziewięcioosiowa i nie posiadała ryzalitów, elewacje boczne miały po trzy osie. 

Portyk

W tym czasie drobliński majątek liczył 530 hektarów, w tym ziemi ornej - 350 ha, łąk - prawie 70 ha, lasów - nieco ponad 80 ha. Pozostałą resztę stanowiły nieużytki, stawy i place pod zabudową, na którą oprócz dworu złożyło się 15 budynków gospodarczych oraz młyn wodny nad Klukówką. 

 Ryzality elewacji frontowej

Nowy, murowany budynek dworski postawiono prawdopodobnie w tym samym miejscu, w którym istniał wcześniej drewniany dwór. Otaczał go niewielki park, w obrębie którego znajdowały się trzy równoległoboczne stawy i biegło przezeń kilka alei obsadzonych topolami, kasztanowcami, lipami i jesionami. Drzewa te obrzeżały też owalny podjazd przed frontonem dworu oraz salon ogrodowy, prostokątny w kształcie, znajdujący się po drugiej stronie dworu, w którym  znalazły się ozdobne krzewy i kwietniki. Tworzyły też boskiety porozrzucane nieregularnie w różnych częściach parku i szpalery towarzyszące alejom czy oddzielające od siebie stawy.

Widok dworu od strony parku

W kilka lat po zbudowaniu dworu został on sprzedany wraz z majątkiem Pawłowi Przesmyckiemu (1800-1866) herbu Paprzyca, żonatemu z Bibianną Radzikowską (1797-1872). Odziedziczył go jego syn Edward Hieronim (1828-1895), żonaty od 1875 roku z Marią Idalią Madalińską (1853-1917) herbu Larysza i on albo któraś z jego trzech córek sprzedała dwór wraz z częścią włości Wacławowi Młodzianowskiemu (1879-?). Jego córka, Helena Młodzianowska otrzymała te dobra jako posag, wychodząc w 1906 roku za mąż za Aleksandra Nielubowicz-Tukalskiego. Do rodziny Nielubowicz-Tukalskich należały one do 1921 roku, kiedy to zostały przejęte przez Skarb Państwa i rozparcelowane z powodu ciążących na nich niespłaconych długów, zaciągniętych w Towarzystwie Kredytowym Ziemskim. Założenie dworsko-parkowe z częścią zabudowań gospodarczych i okrojonym areałem gruntów rolnych było oddawane w dzierżawę.  W 1930 roku 202-hektarowy majątek najmował Jan Drabiński, a ostatnim dzierżawcą przed wybuchem II wojny światowej był Jerzy Rudzki. 

Współczesne zagospodarowanie dworskiego parku

Podczas działań wojennych dwór nie został zniszczony. W czasie okupacji mieściła się w nim niemiecka administracja klucza majątkowego, obejmującego nie tylko Droblin, ale również Witulin i Ludwinów. Bezpośrednio po wojnie dzierżawcą dworu i znacznie okrojonego majątku był przez 3 lata Władysław Lipiński. W 1947 roku mieszcząca się dotąd w czworaku szkoła podstawowa przeprowadziła się do budynku dworskiego i zajmowała go do lat dziewięćdziesiątych. Po wyprowadzeniu się szkoły dwór począł w szybkim tempie niszczeć. Na szczęście zainteresował się nim Paweł Skerczyński i w 2006 roku kupił go wraz z resztkami dworskiego parku, by po gruntownej renowacji otworzyć w 2011 roku obiekt hotelowo-restauracyjny wysokiej klasy.