Był rok 1401, kiedy książę mazowiecki, Janusz I Starszy, nadał niejakiemu Pretorowi, pieczętującemu się herbem Świeńczyc, położone na lewym brzegu Bugu vis-à-vis Drohiczyna korczewskie włości wraz z istniejącą już na nich osadą. Jej nazwa Korczew wzięła się od gęstych krzewów porastających całą nadbużańską okolicę, a które wówczas nazywano korczami. Od tych korczy pochodziło też nazwisko następnych właścicieli tych dóbr, Korczewskich, władających nimi od 1416 roku do początków XVI wieku. Po nich kolejnymi panami na Korczewie byli Hlebowiczowie, Wiesiołowscy, Chaleccy i Lewiccy. W 1712 roku od Stanisława Lewickiego, podstolego podlaskiego, kupił korczewski majątek  Wiktoryn Kuczyński.
Wiktoryn Kuczyński (1668-1737) herbu Ślepowron okazał się mężem niepoślednim. Kiedy kupował Korczew był tylko podstarostą drohickim, ale wkrótce stał się kasztelanem podlaskim, niezwykle bogatym, zasobnym w liczne majątki leżące w bliższych i dalszych okolicach, zajmującym się także handlem zbożem i drewnem, które spławiał Bugiem i Wisłą do Gdańska. Ze względu na to bogactwo, pozycję społeczną i pełnione funkcje nazywano go "Królem Podlasia". Jak na króla przystało nie skąpił własnych pieniędzy na sakralne budowle. W Drohiczynie ufundował kościół i klasztor benedyktynek, w Krześlinie zaś kościół i klasztor dominikanów. Dla siebie natomiast zbudował w Korczewie pałac. Powstał on w latach 1734-1736, a zaprojektował go nadworny architekt Radziwiłłów, Konceni Bueni.

Brama wjazdowa do pałacu w Korczewie


Na niewielkim wzniesieniu, z którego widać było leżący po drugiej stronie Bugu Drohiczyn, wyrósł na planie litery U murowany, "z wytrwałej cegły postawiony", budynek pałacowy, noszący cechy budowli barokowej. Jego środkowa część wznosiła się na dwie kondygnacje, skrzydła boczne były parterowe. Wysoki dach pokryła czerwona dachówka.

Pałac od frontu

Część centralną korpusu głównego zajmował obszerny, piętrowy westybul z galeriami, służący dla pomieszczenia okolicznej szlachty, przybywającej na organizowane przez Wiktoryna Kuczyńskiego i jego następców zjazdy, szczególnie liczne w czasach Konfederacji Barskiej. Ogrzewał go pokaźny kominek, znajdujący się przy lewej ścianie, przy prawej zaś łukowato biegnące dębowe schody prowadziły na piętro. Za westybulem znalazła się sala balowa, pokoje mieszkalne mieściły się w skrzydłach bocznych. 

Westybul - kominek  i schody

Pałac musiał być budowlą niemałą, bowiem jego właściciel dochował się wraz z żoną, Anielą z Chądzyńskich (1670- 1741) herbu Ciołek, dziewięciorga dzieci.

Elewacja ogrodowa pałacu


Po śmierci Wiktoryna Kuczyńskiego korczewski majątek odziedziczył najmłodszy spośród siedmiu jego synów, Leon Michał Maciej (1716-1777), żonaty z  Magdaleną Korwin Kossakowską (1720-1780). Podobnie jak ojciec stał się  szybko znanym politykiem. Pełnił urząd podkomorzego drohickiego, organizował Konfederację Barską na Ziemi Podlaskiej, był elektorem Stanisława Leszczyńskiego, a na sejm elekcyjny Stanisława Augusta udał się na czele dwustukonnej chorągwi. Nie miał jednak tak dużych wpływów jak ojciec, "Król Podlasia", więc nazywano go, z niemałą ironią, nie królem, lecz "królikiem podlaskim", być może dlatego, że zasłynął nie tylko z działalności publicznej, ale również z częstych biesiad organizowanych w pałacu, na których wino sprowadzane beczkami z Gdańska lało się strumieniami.
Kolejnym Kuczyńskim, panem na Korczewie został syn Leona, Feliks (1750-1814), ostatni cześnik podlaski, żonaty po raz pierwszy z Alojzą hr. Jabłonowską, po raz wtóry z Józefą Benedyktą hr. Butler. On także nie stronił od działalności publicznej. Wprawdzie naraził się bardzo popierając w 1792 roku targowiczan, ale zmazał szybko swój grzech, gdy przystąpił do insurekcji kościuszkowskiej na czele oddziału liczącego bez mała 7 tysięcy powstańców. Podobnie jak ojciec nie tylko zajmował się sprawami publicznymi. Pijackie uczty organizowane przez niego były jeszcze słynniejsze od tych ojcowskich. Nie tylko zapraszał gości na biesiady, ale kiedy uważał, że biesiadników jest zbyt mało, wysyłał służbę na gościniec z poleceniem, aby silą sprowadzała przejeżdżających nieopodal podróżnych. Kiedyś trafił w ten sposób na ucztę zakonny braciszek, a gdy wzbraniał się z wypiciem choćby jednego kielicha, wrzucono go do beczki z winem.

Portyk


Ostatnim Kuczyńskim właścicielem Korczewa był syn Feliksa i Józefy z Butlerów, Aleksander Michał (1803-1858). Skupił on w swoich rękach olbrzymi majątek, będący nie tylko schedą po Kuczyńskich, ale także po Butlerach. Chociaż założył stadninę i zajął się hodowlą koni arabskich na dużą skalę, nie stronił od działalności publicznej i patriotycznej. Był oficerem i członkiem sztabu generała Chłopickiego podczas Powstania Listopadowego, a później szambelanem cesarskim i marszałkiem szlachty guberni podlaskiej. Ożenił się w 1834 roku  z Joanną Wulfersówną (1812-1888), córką warszawskiego adwokata, mimo sprzeciwu rodziny, która uważała, że nie jest ona dla niego odpowiednią partią. Aleksander Kuczyński był jednak w niej bardzo zakochany i nie tylko poślubił ją wbrew woli swoich najbliższych, ale dla niej przebudował pałac i na 35 hektarach urządził park. Projektantem, zarówno nowego pałacu, w którym elementy barokowe zostały zastąpione przez neogotyckie, jak i parku, był znany wówczas architekt, Franciszek Jaszczołd.

Aleja parkowa


W 1891 roku Joanna z Wulfersów Kuczyńska pojechała z trzema córkami do Paryża. Poznała tam Cypriana Kamila Norwida. Początkowo nic nieznacząca znajomość przerodziła się w wielką zażyłość. Nie był to jednak romans, lecz długotrwała przyjaźń, owocem której były listy i wiersze słane przez wielkiego poetę do Korczewa, a wydane później drukiem, po raz ostatni w 1963 roku w tomiku zatytułowanym "Do Pani na Korczewie".
Joanna Kuczyńska podczas jednego z pobytów w Paryżu w 1863 r. wydała za mąż swoją najstarszą córkę, Ludwikę, za Tadeusza hr. Ostrowskiego herbu Rawicz. Przebywał on we Francji na emigracji, bowiem jego ojciec dowódca Gwardii Narodowej podczas Powstania Listopadowego, został pozbawiony przez władze carskie majątku w Polsce i musiał opuścić ojczyznę. Tadeusz Ostrowski poprzez to małżeństwo stał się właścicielem dóbr korczewskich, ale częściej przebywał w Paryżu niż w swoim majątku. Natomiast jego syn , Aleksander, osiadł w Korczewie, a że pasjonował się botaniką i jeździł po całej Europie, naprzywoził wiele egzotycznych roślin, by posadzić je w swoim parku. W 1893 r. ożenił się z 16-letnią Heleną Tyszkiewiczówną, córką hrabiostwa Józefa i Zofii Tyszkiewiczów z Kretyngi, posiadaczy olbrzymich majątków na Litwie. Rok później urodził mu się syn, Krystyn, następny dziedzic Korczewa.

 Menhir, kamień kultowy z czasów przedchrześcijańskich - miejsce mocy w pałacowym parku


Podczas I wojny światowej pałac korczewski został nadwątlony, ale nie uległ znacznemu zniszczeniu. Wymagał oczywiście remontu, za który zabrał się Krystyn Ostrowski . Najpierw jednak, w 1918 r., ożenił się z Wandą Krafftówną, uzdolnioną malarką, córką zamożnego przemysłowca warszawskiego. Remont przeprowadzono, korzystając z rysunków Stanisława Noakowskiego, który zaprojektował wgłębny, dwukolumnowy portyk w elewacji frontowej, obszerny taras przed elewacją ogrodową, pousuwał różne dekoracyjne detale, skasował żelazne balkony i zegar w tympanonie, zastępując go herbem Rawicz. Kierownikiem przebudowy został Marian Walentynowicz, współautor słynnego "Koziołka Matołka". Pałacowe wnętrza niewiele się wówczas zmieniły, w westybule i sali balowej nadal wisiały na ścianach liczne portrety Kuczyńskich, a w bibliotece mieszczącej się nad salą balową piętrzyły się woluminy bogatego księgozbioru. Podłogi reprezentacyjnych pomieszczeń pokrywały tureckie dywany, na stylowych komodach, szafkach kredensowych, stolikach eksponowano srebra, porcelanę, rycerskie zbroje, ściany zaś zdobiły dzieła znanych malarzy, no i samej pani domu.

Pałacowa komnata  -  ekspozycja muzealna


Oprócz zajmowania się korczewskim majątkiem, liczącym przed wybuchem II wojny światowej 20 tysięcy hektarów, Krystyn Ostrowski działał również publicznie. Był prezesem Międzynarodowej Organizacji Przemysłu Drzewnego, a przez Czerwony Krzyż został wysłany w podróż dookoła świata celem zbierania funduszy dla tej organizacji. Kiedy wybuchła II wojna światowa opuścił kraj z ekipą transportującą polskie złoto za granicę, zabierając ze sobą żonę i młodszą córkę - Joannę Beatę. Starsza córka, Renata, została w Warszawie i pracowała jako pielęgniarka w Szpitalu Maltańskim. Wiosną 1940 roku udało jej się wydostać z Polski i połączyć z rodziną mieszkającą w Londynie. Jej ojciec pełnił tam funkcję przewodniczącego Komisji Spraw Zagranicznych Rady Narodowej Rzeczypospolitej.

Boczna brama wjazdowa


Tymczasem pałac w Korczewie był niszczony przez okupantów niemieckich, a po zakończeniu wojny również przez Polaków. Jego właścicielem stała się bowiem Gminna Spółdzielnia "Samopomoc Chłopska", która urządziła w nim magazyn nawozów sztucznych, sklep i mieszkania dla robotników, natomiast w pałacyku letnim o nazwie "Syberia" zainstalował się Urząd Gminny, ośrodek zdrowia i piekarnia GS-u. Na szczęście Renata Ostrowska i jej siostra Joanna Beata wszczęły starania o odzyskanie rodowej siedziby i po transformacji ustrojowej Polski udało się im odzyskać odziedziczoną własność. Od 1994 roku rozpoczęły jego odbudowę, która trwa nadal, a po śmierci Renaty Ostrowskiej w 2000 roku kontynuuje ją Joanna Beata Ostrowska-Harris. W 2004 roku założyła ona wraz z synem Aleksandrem Harrisem fundację "Pałac w Korczewie", która ma na celu nie tylko całkowitą odbudowę korczewskiego zespołu pałacowo-parkowego, ale również prowadzenie działalności muzealnej i wydawniczej oraz wspieranie wysiłków w zakresie ratowania zabytków architektury i rozwijania  różnorodnych form aktywności społecznej w dziedzinie kultury, turystyki i ochrony środowiska.