Tuż za granicą polsko-białoruską, 11 kilometrów od przejścia granicznego w Połowcach, leży Wysokie Litewskie, zwane Wysokaje, odkąd stało się miasteczkiem białoruskim. Jego odnotowane dzieje zaczynają się w XIV wieku (w dokumentach z tego okresu wymieniane jest jako Wysoki Gród). Prawa magdeburskie otrzymało w 1494 roku od wielkiego księcia litewskiego, Aleksandra Jagiellończyka. Wówczas już nosiło nazwę Wysokie Litewskie. W 1511 roku król Zygmunt Stary nadał prawo do władania tymi dobrami marszałkowi hospodarskiemu Wielkiego Księstwa Litewskiego i namiestnikowi nowogródzkiemu, Janowi Litaworowi Chreptowiczowi, ale już w 1529 roku należały one do rodziny Wolskich, a potem co kilka, kilkanaście lat zmieniały swoich właścicieli, aż do połowy XVI wieku, kiedy na przeszło sto lat stały się własnością rodziny Woynów. W 1647 roku wojewoda witebski, a późniejszy wojewoda wileński i hetman wielki litewski, Paweł Jan Sapieha (1609-1665) herbu Lis, odkupił je od Łukasza Woyny, by zapoczątkować dwustuletni okres, w którym były posiadłością rodziny Sapiehów. Zaraz po kupnie nowy właściciel rozpoczął wznoszenie zamku. W niedługim czasie stanęła w Wysokiem budowla obronna na planie zbliżonym do prostokąta, otoczona ziemnymi wałami wzmocnionymi narożnymi bastionami i fosą. Imponująca dwukondygnacyjna brama wjazdowa prowadziła na zamkowy dziedziniec, na którym znalazł się drewniany budynek dworski, oficyna i kuchnia.

 Wysokie Litewskie - brama zamkowa, rysunek Napoleona Ordy z 1876 roku

Kolejnymi mieszkańcami sapieżyńskiego zamku byli:
Benedykt Sapieha (ok. 1650-1707), syn Pawła Jana, podskarbi wielki litewski, ożeniony z córką wojewody sandomierskiego, Izabellą Tarło. Otrzymał on przywilej dla Wysokiego Litewskiego na wieczyste jarmarki, zaczynające się w dniu św. Michała i trwające cztery tygodnie, na których handlowano głównie końmi i ukraińskim bydłem;
Michał Józef Sapieha (1670-1737), syn Benedykta, wojewoda podlaski, odbudował zamek zniszczony podczas wojny północnej (1700-1721), wzmocnił wały obronne i wraz z małżonką, Ludwiką z Wielopolskich, założył wokół zamku ogród. Jego dwaj synowie zmarli przedwcześnie i nie zostawili potomostwa, więc Wysokie Litewskie odziedziczył bratanek Michała Józefa, Michał Antoni.
Michał Antoni Sapieha (1711-1760), podkanclerzy litewski, wielki łowczy litewski, marszałek Trybunału Litewskiego, wojewoda podlaski, starosta gulbiński, mścisławski i wołkowyski, oprócz ożywionej działalności politycznej, za którą odznaczony został Orderem Orła Białego, parał się poezją (napisał po francusku poemat Tragedia Zairy i Arazmana Woltera). Kiedy podczas insurekcji kościuszkowskiej w 1748 roku zamek został po raz kolejny spalony, Michał Antoni przeniósł rodową rezydencję do Słonimia. Zamek musiał jednak jeszcze przez pewien czas nadawać się do zamieszkania, bowiem w 1775 roku zatrzymał się w nim król Stanisław August Poniatowski w drodze z Białegostoku do rodzinnego Wołczyna. A był goszczony przez kolejnego właściciela, Aleksandra Michała Sapiehę (1730-1793), bratanka Michała Antoniego, wojewodę połockiego, hetmana polnego litewskiego i kanclerza wielkiego litewskiego, ożenionego z Agnieszką ks. Lubomirską.

 
 Klasztor oo. bonifratrów - obecnie magazyn kołchozu


W 1785 roku zbudował on w pobliżu Wysokiego, według projektu Jana Samuela Beckera, nadwornego architekta Sapiehów, zespół klasztorny dla oo. bonifratrów z kościołem i szpitalem na 20 łóżek. Na frontonie szpitalnej kostnicy kazał umieścić napis: „Dla zbawienia bliźnich dług chrześcijański spłacił Aleksander Sapieha, kanclerz WKL w 1785 r.”. Jego siostra, Anna Paulina wyszła za mąż za księcia Jana Kajetana Jabłonowskiego i przeniosła się do otrzymanych w wianie Siemiatycz. Zasłynęła jako mecenaska sztuki oraz wybitna administratorka swoich dóbr zarówno w Siemiatyczach, jak i Kocku.
Tymczasem Wysokie Litewskie odziedziczył w 1793 roku po ojcu, Aleksandrze Michale, Franciszek Sapieha (1772-1829), ożeniony z Pelagią Potocką (1775-1846), piękną córką Stanisława Szczęsnego Potockiego Ich małżeństwo nie wytrzymało próby czasu. Po rozwodzie, który nastąpił w 1805 roku Franciszek Sapieha zostawił byłej żonie Wysokie Litewskie i dodał jeszcze na otarcie łez siedem tysięcy dukatów.

 Portret Pelagii Sapieżyny namalowany w 1794 r. przez Elisabeth Vigee Le Brun 

Młoda rozwódka szybko wyszła ponownie za mąż, za Pawła Sapiehę (1781-1846), księcia z linii kodeńskiej, oficera armii francuskiej. Podczas gdy mąż zajmował się wojaczką, księżna Pelagia Sapieżyna zajęła się ich siedzibą w Wysokiem. Zrujnowany już kompletnie zamek nie nadawał się na książęcą rezydencję, więc - na zamówienie księżnej - w latach 1816-1820 został wzniesiony na zachodnim brzegu rzeki Pulwy pałac w stylu modnego wówczas klasycyzmu. 

 

 Pałac Sapiehów - elewacja frontowa sfotografowana w lipcu 2009 roku

Był to budynek murowany, parterowy, piętnastoosiowy, pokryty dachem czterospadowym z dwoma parami owalnych lukarn. Od strony podjazdu znajdował się portyk zwieńczony trójkątnym frontonem wspartym na czterech kolumnach o jońskich kapitelach. Przysłaniał on trójosiowy, niezbyt wydatny ryzalit, podwyższony o niskie piętro, któremu w elewacji ogrodowej odpowiadał ryzalit bardziej zaznaczony, zakończony ścianką attykową z uskokami. Poprzedzał go obszerny taras, z którego roztaczał się rozległy widok na ogrody. Zewnętrzne ściany pałacu pokryto białym tynkiem. Elementy dekoracyjne były bardzo skromne: gzyms kostkowy otaczający wokół budynek, pilastry dzielące ryzalit frontowy, naczółek trójkątny nad wejściowymi drzwiami i naczółki poziome na konsolkach nad dwoma bocznymi oknami w ryzalicie.

 Pałac od strony parku na rysunku Napoleona Ordy
 Elewacja ogrodowa pałacu (2009 r.)


Zespół pałacowy uzupełniały dwie oficyny imitujące skrzydła boczne pałacu, ustawione w stosunku do niego pod kątem prostym. Były to budynki parterowe, postawione na planie litery „T”, pokryte dwuspadowymi, gładkimi dachami. Fasady poprzecznych korpusów poprzedzały portyki zwieńczone trójkątnymi frontonami z dużym, półokrągłym oknem w każdym z nich, wsparte na sześciu masywnych, ale niskich kolumnach doryckich.

 

Oficyna

Środek dziedzińca, mieszczącego się między oficynami i pałacem, zajmował eliptyczny gazon, na którym rosły ozdobne krzewy oraz pojedyncze jesiony płaczące, sosny wejmutki i tuje. Na dziedziniec wjeżdżało się z zewnątrz przez kute, żeliwne wrota, ozdobione inicjałami Sapiehów, zawieszone na murowanych pylonach, z kamiennymi wazami na szczytach.

 
 Inicjał Sapiehów na wjazdowej bramie


O ile wystrój zewnętrzny pałacu był więcej niż skromny, to jego wnętrze odznaczało się bogatą dekoracją. Frontowe drzwi prowadziły do obszernego westybulu, który przechodził w salę paradną z wyjściem na taras ogrodowy. Pomieszczenia te, podobnie jak i inne, reprezentacyjne pokoje miały wzorzyste parkiety, kunsztownie zdobione kominki oraz wyposażone były w meble w stylu Ludwika XV i XVI. Z sufitów udekorowanych sztukateriami zwisały kryształowe żyrandole, a na ścianach wisiały rodzinne portrety. Wyróżniał się wśród nich portret Pelagii Sapieżyny, namalowany w Dereczynie przez Elisabeth Vigée-Lebrun, najsłynniejszą francuską malarkę przełomu XVIII i XIX wieku. Pelagia na obrazie tym przypominała grecką muzę Terpsychorę, opiekunkę korowodów i tańców, dlatego zatytułowano go Dereczyńska Terpsychora. Na kominkach stała kolekcja zegarów, eksponowana też była ceramika krajowa i dalekowschodnia. Na szczególną uwagę zasługiwała biblioteka, w której mieściło się bogate archiwum rodowe Sapiehów i Potockich oraz księgozbiór liczący około pięć tysięcy tomów. Podczas I wojny światowej wyposażenie pałacu zostało zniszczone lub rozgrabione. Na szczęście udało się uratować znaczną część księgozbioru, którą później przewieziono do pałacu Potockich w Helenowie koło Pruszkowa.
Pelagia Sapieżyna zajęła się też urządzeniem pałacowego ogrodu. Dzięki jej staraniom, na ponad 14 hektarach powstał park krajobrazowy z licznymi nasadzeniami nie tylko krzewów i drzew krajowych, ale i egzotycznych, takich jak topole włoskie, sosny austriackie i wejmutki, kasztany amerykańskie, katalpy bignioniowate i glediczje trójcierniowe. W jego obrębie znalazły się dwa wzgórza i płynąca między nimi rzeka Pulwa oraz ruiny dawnego zamku wraz z ziemnymi obwałowaniami. Poprowadzone aleje i dokonane nasadzenia tworzyły przed siedzącymi na pałacowym tarasie trzy perspektywy widokowe: na centralnie położony, rozległy, eliptyczny gazon, obsadzony lilakami, wzdłuż alei kasztanowej biegnącej w kierunku północno-zachodnim oraz na duży staw znajdujący się w części południowo-zachodniej. Dzieło Pelagii kontynuowała jej wnuczka, Maria Potocka. Sprowadzony przez nią w 1895 roku słynny w tamtych czasach ogrodnik, a właściwie architekt krajobrazu, Walerian Kronenberg, przekomponował park, czyniąc go jednym z najbardziej malowniczych parków pałacowych na Kresach Wschodnich.

 Zachowany fragment pałacowego parku


Ostatnim panem na Wysokiem Litewskiem z rodu Sapiehów był syn Pelagii i Pawła, Franciszek Ksawery Sapieha (1807-1882), ożeniony po raz pierwszy z Konstancją Sobańską, po raz wtóry z Ludwiką Pacówną. W 1863 roku wyjechał on na stałe do Biarritz i przekazał majątek w Wysokiem swojej córce z pierwszego małżeństwa, Marii Potockiej (1837-1923), żonie Stanisława Potockiego. Syn Marii i Stanisława Potockich, Jakub hr. Potocki (1863-1934), był ostatnim prywatnym właścicielem Wysokiego. Nie mieszkał jednak w tamtejszym pałacu, lecz wraz z żoną, Teresą Zamoyską (1876-1960) przebywał stale w Helenowie. W 1932 roku, na dwa lata przed bezpotomną śmiercią, zainspirowany oddaniem w tym roku do użytku Instytutu Radowego w Warszawie, zbudowanego z inicjatywy Marii Skłodowskiej-Curie, zdecydował się przekazać posiadłość w Wysokiem Litewskiem wraz z olbrzymimi majątkami w Brzeżanach, Helenowie, Jaktorowie, Miastkowie, Osiecku, Pratulinie i Telatyczach na rzecz fundacji własnego imienia, która - jak napisano w testamencie publicznym z dnia 22.09.1934 roku, zarejestrowanym pod numerem 2604 rejestru Zygmunta Zbierzowskiego w Warszawie - „by przyczyniła się do ulżenia doli obywateli należących do Państwa Polskiego zmniejszając cierpienia ludzkie, spowodowane niezwalczonymi dotychczas przez badaną myśl ludzką chorobami, a w szczególności rakiem i gruźlicą”. Fundacja ta istnieje do dziś, a jej aktualnym prezesem jest prof. Jerzy Woy-Wojciechowski, ale funduszy na swoją działalność z majątku w Wysokiem Litewskiem, który znalazł się poza granicami Polski, czerpać już nie może, podobnie zresztą jak i z tych posiadłości hrabiego Jakuba Potockiego, które pozostały na terytorium Rzeczpospolitej po zakończeniu II wojny światowej, ale zostały objęte reformą rolną i upaństwowione.
Siedziba Sapiehów i Potockich w Wysokiem Litewskiem stała się placówką radzieckich pograniczników, a potem wprowadziła się do niej szkoła. W krótkim czasie zarówno pałac, jak i park uległy dewastacji. Zniszczenia były tak duże, że szkołę trzeba było przenieść do nowego budynku. Kiedy przyjechaliśmy latem 2009 roku do Wysokiego, w pałacu prowadzony był remont. Wprawdzie prace przebiegały bardzo niemrawo, ale zaświtała nadzieja, że może dawna siedziba Sapiehów odzyska chociaż w części swój pierwotny kształt.