W 1510 roku król Zygmunt Stary nadał dobra o nazwie Dworzec, leżące około 10 km na północ od Szczuczyna, przez które przepływała rzeka Lebiodka, swojemu dworzaninowi, Iwaszce Ryłło-Bykowskiemu. Iwaszko i jego następcy władali tym majątkiem o powierzchni bez mała 500 hektarów do drugiej połowy XIX wieku, kiedy to córka Jerzego Andrzeja Ryłło-Bykowskiego (1780-?), Antonina (1820-1851), wychodząc za mąż za Stanisława Iwanowskiego (1820-?) herbu Rogala, wniosła mu w wianie te włości. Ich syn Leonard Iwanowski (1845-1919), żonaty z baronówną Jadwigą von Reichel (1840-1934), córką Alzatczyka - oficera armii pruskiej i polskiej szlachcianki z domu Chrzanowskiej, począł nazywać swój majątek Lebiodką - od nazwy rzeki przezeń przepływającej. Później przyjęła się jeszcze nazwa Lebiodka Iwanowskich i tak poczęto oficjalnie zwać majętność Iwanowskich i wieś przy niej położoną.

 Modernistyczny pałacyk z elementami pseudogotyku


W 1900 roku Leonard Iwanowski rozpoczął budowę pałacu, którą zakończył w 1909 roku. Na planie litery L postawiono nietuzinkową budowlę - modernistyczną z elementami pseudogotyku i secesyjnymi zdobieniami. Jedno jej skrzydło było dwukondygnacyjne, drugie parterowe, oba nakryte wysokim dachem z lukarnami.

 

Elewacja ogrodowa skrzydła bocznego i korpusu głównego

Zarówno w jedno-, jak i dwukondygnacyjnym skrzydle znalazły się ryzality, różniące się nieco kształtem od siebie, ale wszystkie zamknięte ostrymi, trójkątnymi szczytami, zwieńczonymi wieżyczkami. Czerwone cegły ścian zewnętrznych i czerwone dachówki żywo kontrastowały z pokrytymi białym tynkiem obramieniami ryzalitów, okien i drzwi, narożnymi boniami, gzymsami.

Ryzalit w elewacji frontowej korpusu głównego Ryzalit w elewacji frontowej skrzydła bocznego


Leonard Iwanowski był inżynierem-chemikiem specjalizującym się w przemysłowej produkcji alkoholu, autorem książki wydanej 1894 roku pt. "Gorzelnictwo". Po ukończeniu Instytutu Technologicznego w Petersburgu został członkiem Cesarskiego Towarzystwa Naukowego, w którym służył jako tłumacz, znając dobrze języki obce. Był między innymi organizatorem wyjazdu Mendelejewa do Londynu na zaproszenie Królewskiego Towarzystwa Naukowego. Pełnił też funkcję prezesa Komitetu Technicznego przy Ministerstwie Skarbu. Po śmierci ojca porzucił Petersburg i zajął się odziedziczonym ojcowskim gospodarstwem. Okazało się wówczas, że był również wybitnym sadownikiem. Założył w swoim majątku kilka szkółek drzew owocowych, działał aktywnie w Warszawskim Towarzystwie Ogrodniczym i zorganizował w Lebiodce szkołę ogrodniczą. Chociaż jego przodkowie byli całkowicie spolonizowani, a żona pochodziła też z rodziny spolszczonej, on sam uważał się za Litwina, obywatela Wielkiego Księstwa Litewskiego. Nie przeszkodziło to mu jednak pod pretekstem szkolenia zawodowego nauczać języka polskiego i historii Polski w tej szkole, w okresie, kiedy władze carskie wprowadziły surowy zakaz szkolnictwa polskiego na tych terenach. Z piątki jego dzieci tylko jeden syn, Tadeusz, też poczuł, że w jego żyłach płynie litewska krew. Synowie najstarszy i najmłodszy - Jerzy i Stanisław czuli się Polakami, natomiast Wacław postanowił zostać Białorusinem. Nie wiemy, jaką narodowość wybrała sobie jedyna córka, Helena. Być może w ogóle nie zastanawiała się nad tym.

Korpus główny od strony ogrodu


Po śmierci Leonarda Iwanowskiego jego dzieci toczyły spory o sukcesję po nim. Każde z nich chciało odziedziczyć Lebiodkę i o nią przede wszystkim trwały kłótnie, a nawet procesy sądowe. Bardzo szybko Jerzy, Tadeusz i Wacław zrezygnowali z ojcowskich włości, natomiast Stanisław i Helena, Skinderowa po mężu, przez 20 lat procesowali się o nie. Oboje zamieszkali w pałacyku, więc często dochodziło między nimi do utarczek, nie tylko słownych. W końcu jednak Stanisław Iwanowski (1887-1970), wileński adwokat, żonaty z Marią Wojewódzką (1890-1981) herbu Awdaniec został ostatnim prywatnym właścicielem tego majątku. Jego syn Kazimierz (1922-2002), wykładowca na Politechnice Gdańskiej i profesor Uniwersytetu w Port Harcourt (Nigeria) opisał tamtejsze wydarzenia i swoje młodzieńcze lata spędzone w Lebiodce w wydanej w 1995 roku książce pt. "Wspomnienia z kresowej młodości".

Wykusz w elewacji ogrodowej i bocianie gniazdo na kominie


Bracia Stanisława Iwanowskiego, którzy podobnie jak on spędzili dziecięce lata w lebiodzkim pałacyku, rozjechali się po świecie. Wacław Iwanowski (1880-1943) ukończył w 1903 roku w Petersburgu tę samą uczelnię co jego ojciec i był w niej wykładowcą do 1913 roku. W tym czasie zorganizował Białoruską Partię Rewolucyjną, zasiadał w Komitecie Centralnym Białoruskiej Rewolucyjnej Hramady, założył w Petersburgu czasopismo "Hramada", a w Mińsku partyjną drukarnię. Był inicjatorem powstania pierwszej białoruskiej oficyny wydawniczej, która wydała pierwsze białoruskie podręczniki szkolne. W latach 1913-1917 mieszkał w Wilnie, gdzie działał w Towarzystwie Rolniczym i prezesował Białoruskiemu Towarzystwu Wydawniczemu. W 1918 roku został ministrem oświaty w rządzie Białoruskiej Republiki Ludowej, kierując jednocześnie Instytutem Pedagogicznym w Mińsku. Na przełomie 1919 i 1920 roku począł współpracować z polskimi władzami w celu utworzenia federacji polsko-białoruskiej. Nic z tego nie wyszło, więc wrócił na Litwę i w październiku 1920 roku został ministrem handlu w rządzie Litwy Środkowej. W 1921 roku wycofał się z działalności politycznej i przez cały okres międzywojenny wykładał na Politechnice Warszawskiej, a od września 1939 roku na Uniwersytecie Wileńskim. Podczas okupacji niemieckiej zaczął kolaborować z hitlerowcami. Najpierw objął kierownictwo Białoruskiego Komitetu Narodowego w Wilnie, a 17 listopada 1941 roku został burmistrzem Mińska. Od czerwca 1943 roku kierował Białoruską Radą Powierniczą przy gauleiterze Wilhelmie Kube i był inicjatorem powstania Białoruskiej Służby Ojczyźnie, kolaboracyjnej organizacji młodzieżowej, utrzymując przy tym tajne kontakty z polskim podziemiem. 6 grudnia 1943 roku został śmiertelnie postrzelony, gdy wracał do domu z urzędu miejskiego w Mińsku. Nie wiadomo, kto stał za tym zamachem.

Nadokienna dekoracja secesyjna


Tadeusz Iwanowski (1882-1970), a właściwie Tadas Ivanauskas, jako że uważał się za Litwina i posługiwał na co dzień językiem litewskim, studiował nauki przyrodnicze na uniwersytecie w Petersburgu i paryskiej Sorbonie. W 1910 roku rozpoczął badania naukowe w Petersburgu, później brał udział w wyprawach badawczych do północnej Norwegii i północnej Rosji. Po powrocie na Litwę w 1918 roku założył stację badań przyrodniczych i muzeum zoologiczne, a w 1923 roku - ogród botaniczny w Kownie. W latach 1922-1940 wykładał zoologię i anatomię porównawczą w kowieńskim Uniwersytecie Litewskim. Nie przeszkodziło to mu otworzyć w 1929 roku pierwszej w Europie stacji ornitologicznej, która istnieje do dzisiaj na przylądku Vente na wybrzeżu bałtyckim, a w 1938 roku - pierwszego na Litwie ogrodu zoologicznego. Nie robił, oczywiście, tego wszystkiego sam, działali z nim współzałożyciele i współpracownicy, ale on był głównym inicjatorem tych przedsięwzięć. W 1940 roku przeniósł się na Uniwersytet Wileński, w którym wykładał do 1956 roku. W latach 1954-1970 kierował Zakładem Biologii Ogólnej Instytutu Medycznego w Kownie, powstałego w miejsce zlikwidowanego Uniwersytetu Witolda Wielkiego. Był nie tylko uniwersyteckim profesorem w Kownie i Wilnie, ale również doktorem honoris causa uniwersytetu w Padwie.

Czwarty z braci, Jerzy Iwanowski (1878-1965), studiował na Wydziale Mechanicznym Instytutu Technologicznego w Petersburgu, który ukończył w 1901 roku z tytułem inżyniera technologii. Po studiach zaczął pracować w hucie żelaza w Częstochowie i działał tam w Polskiej Partii Socjalistycznej. Z tego powodu został aresztowany i uwięziony najpierw w Warszawie, a potem zesłany w głąb Rosji. Po opuszczenia więzienia w 1907 roku pracował w rosyjskiej filii British Westinghouse Electric Company, ale ponieważ zaangażował się w działalność Frakcji Rewolucyjnej PPS, musiał uciekać do Chin. Tam zaczął pracować w firmie "Siemens-Schuckert" i wkrótce reprezentował ją w Japonii, Stanach Zjednoczonych i Rosji. Po wybuchu I wojny światowej organizował w Szanghaju przerzut polskich jeńców do polskich legionów. W 1916 roku przebywał w USA i współpracował z tamtejszym Komitetem Obrony Narodowej, a w 1917 roku działał w Polskiej Organizacji Wojskowej w Moskwie. Po zakończeniu I wojny światowej wrócił do Polski, by w rządzie Jędrzeja Moraczewskiego sprawować urząd ministra przemysłu i handlu, a w rządzie Ignacego Paderewskiego objąć tekę ministra ochrony pracy i opieki społecznej. W 1920 roku wziął czynny udział w wojnie polsko-bolszewickiej, w latach 1920-1922 pełnił obowiązki ministra spraw zagranicznych Litwy Środkowej, a w latach 1930-35 zasiadał w Senacie Rzeczypospolitej jako senator z województwa łódzkiego. Podczas II wojny światowej walczył w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie, dochodząc do stopnia podpułkownika. Po zakończeniu wojny pozostał w Anglii i był członkiem Tymczasowej Rady Jedności Narodowej oraz przewodniczącym Rady Naczelnej Ligi Niepodległości Polski. Zmarł 28 marca 1965 roku w Penley i tam został pochowany.

Podczas II wojny światowej lebiodzki pałacyk nie uległ zniszczeniu, ale jego wyposażenie rozgrabiono, a wnętrza już po wojnie zdemolowano. Do naszych czasów zachował się jedynie jeden piec.

Stary piec zostawiono tylko w sieni

 

Kiedy na Wileńszczyźnie nastali sowieci, majątek Iwanowskich przekształcono w kołchoz, a ich siedzibę przeznaczono na kołchozowe biuro i mieszkania dla kołchoźników. W latach późniejszych urządzono w nim ośrodek dla dzieci upośledzonych z powodu choroby Downa. Istnieje on tam również obecnie. Dzisiaj teren byłego majątku, jak i wieś leżąca po sąsiedzku nie noszą już nazwy Lebiodka Iwanowskich, lecz Hołowiczpole.